IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Anastasia Suzette "Zetta" Aviona

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anastasia Aviona
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor, Kulkidd
Skąd : Lunarium
Praca : bycie księżniczką

PisanieTemat: Anastasia Suzette "Zetta" Aviona   Wto Sie 26, 2014 1:56 pm




    Godność oraz imię: Anastasia Suzette Aviona
    Ród/ rodzina: Karniwor, Kulkidd
    Wiek: 14
    Data urodzenia: 24.07
     
    Wyznanie: Gornia
    Pochodzenie: Lunarium, Zamek Cafarde
    Zawód/ zajęcie: księżniczkowanie!
     
     


    Królowa Raia miała po raz ostatni w swym życiu poinformować swego królewskiego męża o dziecięciu poczętym podczas którejś ze wspólnych nocy, o kobiecej przypadłości, która nie nawiedziła jej od dwóch miesięcy oraz o mdłościach odczuwanych co rano od jakiegoś czasu. Wtedy w jej włosach nie było jeszcze siwizny, a król miał się dobrze. Poczęta na przełomie zimy i jesieni dziewczynka została wydana na świat w jednym z najpiękniejszych pałaców należących do korony Amentesu, gdyż jej matka królowa zdecydowała się udać do Zamku Cafarde na okres przebywania w niewieściej komnacie oraz na połóg. Dzieweczce nadano imiona Anastazja oraz Suzette, licząc na delikatność, którą nadadzą jej bliskość bogów oraz kwiatu lilii, które niosły za sobą właśnie te imiona.
    Młoda Anastasia rosła jak na zdrowe dziecię przystało, z roku na rok będąc coraz ładniejszą i sprytniejszą księżniczką ciekawą świata. Szybko nauczyła się czytać dzięki mamce dukającej co wieczór opowieści wyczytywane z opasłych ksiąg królowej matki, równie wcześnie biegała bez zataczania się, chwaląc się wszystkim czarnymi puklami włosów i niebeskimi oczętami. Jako druga z rodzeństwa wydawała się być skórą ściągniętą z rodu Karniworów, mając jaśniutką, porcelanową jak na wysoko urodzoną damę przystało, cerę oraz ciemne włoski. Najmłodsza z królewskich dzieciąt, do tego księżniczka miast kolejnego potencjalnego spadkobiercy korony – nie wolno więc się dziwić, że właściwie puszczono ją wolno. Owszem, uczyła się języków, gry na lutni oraz obycia w towarzystwie. Jednakże dopóki zachowywała się w eleganckim towarzystwie jak na księżniczkę przystało mogła szaleć w swojej dziecięcej komnacie. Uczyła się więc strzelać z łuku, jeździła konno w męskim stroju, puszczała wolno idealnie kruczoczarne włosy, które powiewały za nią niby królewska chorągiew na wietrze. Służące dorastającej panienki w myślach wydawały głośne jęki umęczonych dusz, gdy jedenastoletnia już królewska córa wracała z leśnej wyprawy, w swoich długich włosach nanosząc do komnat drobnych listków oraz gałązek, które zaplątały się w czarne fale, gdy ta kluczyła na swoim rączym koniu, zbyt gorącym dla damy, a mimo tego dla Anastasi idealnym, między drzewami których gałęzie lubieżnie chwytały się ubrań oraz czerni rozpuszczonych, długich włosów.
    Wkrótce włosy te stały się jednym z charakterystycznych „elementów” wizerunku dziewczyny –sięgały niemal kolan i lśniły w pełnym słońcu granatem, jak gdyby panienka używała barwideł dla podtrzymania ich barwy.
    Już w kołysce miała ułożone małżeństwo z zagranicznym księciem, jednakże wkrótce podobny sojusz stał się Amentesowi niepotrzebny, podobne sytuacje wydarzyły się jeszcze kilka razy, tak więc Zetta przyzwyczaiła się do bycia przyobiecaną komuś, kogo w życiu na oczy nie widziała. Potem jednakże nastały niespokojne czasy zarazy, która dopadła również królową matkę, przybyło widmo zagrożenia ze strony równie widmowego pretendenta do tronu – nikt nie myślał o niedługo kończącej piętnasty rok życia czarnowłosej panience, która, mimo urody Karniworów, charakterek odziedziczyła w prostej linii od ambitnej matki.
    Od drugiego imienia rodzeństwo nazywało młodą księżniczkę Zetta, gdy tylko zwracali się do niej na uboczu bądź podczas wesołych dworskich wieczorów pełnych tańców i muzyki, nie wiedząc, że ta dziewczynka mogłaby być godną następczynią matki na tronie królewskim, nie mając także świadomości, że mieczem włada nie gorzej niż bracia gdy byli w jej wieku.
    Kryła się ze swoimi atutami, pozwalając ze śmiechem zwać się Zettą i traktować jakby była nieopierzoną wciąż królewną, nie gotową do zamążpójścia.
     
     


    Anastasie są pobudliwe, reagują szybko i właściwie, mają silną wolę, którą gotowe są wypełniać. Ich imiona związane są swoim znaczeniem z bogami – „zmartwychwstała”. Młoda Zetta urodziła się latem, gdy lipiec szalał słodkimi zapachami ziół oraz kwiatów. Słońce, tak jasne w chwili narodzin najmłodszej z księżniczek, użyczyło jej swego złocistego promienia dzięki czemu ona wiecznie wydaje się jaśnieć od wewnątrz niewytłumaczalnym blaskiem, przyciągającym swym ciepłem ludzi, jakby jej królewski czar wyrażał się w ulotnej, niewyczuwalnej woni nęcącej garnących do niej możnych oraz biednych. Nie przejmowała się nigdy brakiem miłości ze strony matki, jak gdyby od urodzenia rozumiała, że królowe rodzą się do większych spraw niż macierzyństwo. Sama wydawała się być urodzoną królową, w koronie którą raz jako ośmiolatka przymierzyła, gdy nikogo nie było w komnatach króla, było jej wyjątkowo do twarzy. Złoto odcinało się błyskiem od ciemnych włosów, dziewicze rubiny kontrastowały z czerwienią dodając twarzy wyrazistości. Szybko wtedy odłożyła królewski artefakt i uciekła, rozradowana kolejną złamaną tamtego dnia regułą – jako młodsza dziewczynka płatała figle wszystkim lubianym członkom rodziny, służby oraz dworu, aby dorastając pozostawić sobie uśmieszek psotnicy nakazujący zastanawiać się, czy być może nie wróciła do dawnego zwyczaju trefnisia. Była równie ambitna jak matka – uważała, że wkrótce po piętnastych urodzinach powinna dostać na własność jedno z hrabstw, choćby najmniejsze i najspokojniejsze, pod opiekę i być jego opiekunką, hrabiną będącą równą hrabiom oraz królewskiej radzie. Miała nadzieję, że jej królewski brat ulegnie prośbom przez wzgląd na pamięć władczej matki, oraz przez złudne wrażenie, że piętnastoletnią siostrzyczką w roli samodzielnej, tytularnej hrabiny łatwo będzie powodować. Miała pewność, że lud jej przyszłego hrabstwa pokochałby ją całą, gotowy całować czubki jej butów – chłopi i mieszczanie kochają piękno, a ona wiedziała, że jest piękna w swoich królewskich strojach. Znała swoją wartość, pewność siebie zdawała się być podszewką jej osobowości.  Zetta jest na tyle odważną dziewką, że mogłaby poprowadzić własnych ludzi do walki, stając wraz z nimi w szeregach, z obnażonym mieczem oraz twarzą skierowaną na wrogie oddziały.
    Gotowa byłaby wykrzyknąć „Á Karniwor!” i puścić się galopem na rzeź.
    Mimo tego wszystkiego była wesoła, uwielbiała tańce oraz polowania. Jak na czternastolatkę tuż przed swoimi piętnastymi urodzinami była doskonałą dyplomatką, miała również niewielki krąg wielbicieli ślących jej prezenty w postaci drobnych klejnocików, brosz oraz zwojów prześlicznej, złotej koronki.
    Śpiewała również jak słowiczek, w jej ruchach była gracja – księżniczka w każdym calu, wychowana by być wielką panią mimo swej płci oraz najniższej wśród rodzeństwa pozycji.
     
     


    Niewysokie dziewczę o kruczoczarnych, sięgających niemal kolana włosach falujących delikatnie, porywanych często wiatrem, gdy ta gnała na swoim rumaku przez łąki oraz lasy goniąc z grupą chartów za lisami oraz zającami. Nie raz wracała do pałacu po całodziennej nieobecności roześmiała, ogorzała od powietrza oraz słońca, z błyskiem w błękitnym oku, z węzłem wiążącym kilka długouchych szaraków przerzuconym przez chude ramię. Pełna była królewskiej gracji, mimochodem machając dłonią do tłumu, rzucając czarujące uśmiechy na każdą stronę. Przypominała czernią swoich włosów o wielkim królu Tarionie II, swoim ojcu, przez co była uwielbiana wśród ludu stolicy, co wykorzystywała skrzętnie zatrzymując się czasem na piwo lub talerz mięsiwa w tawernach. Jako jedyna z królewskiej rodziny wydawała się schodzić do ludu, wciskać czasem w dłonie biedaków pojedyncze złote monety. Jej palce były długie i blade, przez co dłonie przypominały wielkie białe pająki. Szczupła i wiotka jak wierzbowa witka, była zgrabna, pełna wdzięku nawet przy strzelaniu z łuku. Ubierała się na zagraniczną modę, chcąc podkreślić ledwo co widoczne kobiece atuty przez głębokie, kwadratowe dekolty. Uwielbiała rubiny oraz perły, otaczała się złotem, mając do niego słabość od maleńkości – oglądając się w szatach pełnych srebrnych wstawek czuła się dziwnie, jak gdyby przyglądała się jakiejś bogince zamieszkującej taflę lustra bądź mrocznej zjawie którejś z poprzednich księżniczek zajmujących jej komnaty. Śladem matki jednakże stroniła od czepców, pozostawiając włosy w większości rozpuszczone, upinając w nich przejrzyste materie welonów lub siateczki ze złotych nici na które nawleczone były pojedyncze, malutkie perełki. Miała drobne stopy oraz chude kończyny, przez co w swoich strojach do konnej jazdy przypominała nieco młode źrebię na szczudłatych nóżkach.
     
     
     
    Wyglądu użycza: jakaś dziewczyna z DeviantArta ale zapomniałam linka zapisać ._.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fortuna
Admin
avatar

Ród : Wszechmocny
Skąd : Zewsząd
Praca : Mąciciel

PisanieTemat: Re: Anastasia Suzette "Zetta" Aviona   Wto Sie 26, 2014 2:01 pm

Lalala, tak bardzo tylko formalność bo akceptuję własną postać ._.
Akcept
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Anastasia Suzette "Zetta" Aviona
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Społeczność :: Karty postaci :: Kobiety-
Skocz do: