IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Komnata gościnna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Nie Sie 31, 2014 6:24 pm

Roześmiała się dźwięcznie na słowa Gariona i pokręciła lekko blond lokami.
- Ależ skąd, oczywiście, że pozytywnie jakby inaczej. Wyobrażałam sobie, że Waść jesteś tak jak mężowie mych sióstr.
Zaśmiałam się już nieco odważnej i pewniej.
- A Ty Panie, jakie masz upodobania?
Zaciekawiła się nieco poprawiając się w miejscu. Jej zaciekawiona minka przypominała jeszcze dziecięcą minę. Choć i ona w prawdzie jeszcze niemal dzieckiem była.
- Ależ czemu to? Przecie trzeba jak najwięcej dla zdrowia i świeżego umysłu wdychać powietrze.
Zagadnęła z uśmiechem na ustach.
- Mam tyle pytań ale nie wiem od czego zacząć. Może nie mam lepszy pomysł ku temu. Nie będę zadawać pytań więcej niż te które zadałam. Na resztę dowiem się gdy będziemy się poznawać. Sądzę, że to będzie idealne wyjście i zarazem takie ekscytujące.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Nie Sie 31, 2014 6:40 pm

Lekko przekręcił głową. Cóż, to dobrze!
-Zapewne Ci ludzie nie należą do dżentelmenów.- Powiedział z szerokim uśmiechem.
Hm, zadała trudne pytanie. Nigdy nad tym nie myślał. Po prostu wybierał tą która była warta uwagi. Brzmi to płytko, ale tak to działa.
-Ja... nie mam określonego typu. Ale wiedz, że na pewno jeśli jakieś mam to je spełniasz.- Powiedział wciąż trzymając jej dłonie. Ciekawe jak to działało. Jakim cudem Garion miał w sobie tyle uroku i czaru. Jak on to robił, że podbijał tyle serc i przychodziło mu to z łatwością. Niestety. Minusem u niego było szybkie znudzenie się partnerką. Jedyny,m wyjątkiem była biało włosa Ava. W głębi duszy liczył, że i Anai wzbudzi w nim takie uczucia jak ona. A nawet ją przyćmi. Musi! W końcu to z nią miał spędzić resztę życia. Właśnie... długo czyli. Hm.
-Ah. Tak. Ale tak to jest kiedy gwardziści za tobą chodzą i boją się o twoje bezpieczeństwo, albo cały dzień trzeba załatwiać sprawy polityczne. Wtedy nie ma szans wyjść na świeże powietrze.- Odparł wzruszając ramionami.
-Racja. Na wszystko będzie czas.- Powiedział. Wtedy do głowy znów przyszła go myśl o własnej śmierci z ręki Vittora. Często miewał takie myśli. Bał się swojego przyrodniego brata, który chociaż był bękartem to i tak miał poddanych. Ale jednak... musiał walczyć. A ile czasu zostało do walki? Na pewno więcej niż do jego własnego ślubu.

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 12:20 pm

Spłonęła jak róża rozkwitająca słysząc ów słowa z ust króla. Lekko spuściła wzrok by jakoś pozbierać myśli, nie wiedziała czemu władca sprawiał, że płonęła z każdym jego pochlebstwem. Może to dla tego, że był inny niż Ci których znała? Sama nie wiedziała. Ale było to miłe. A jakby inaczej. Cieszyła się niezmiernie z jego spokoju jaki okazywał, ona sama była spanikowana ze strachu. Lekko uśmiechnęła się do władcy i przysunęła się do niego jeszcze bliżej. Może i nie wypadało, ale byli sami więc mogła sobie pozwolić na nieco zbliżenia.
- Moje serce się raduje Panie, gdy mówisz takie piękne słowa. Ale królowa, twa matka. Kiedy odbędzie się pochówek? Muszę odpowiedni suknię dobrać na czas, a nie chciałabym wyglądać jak jakaś panna z niskich stanów. Poza tym, bym chciała pomóc w przygotowaniach, jeśli to nie problem.
Dodała zaraz z uśmiechem lekko dotykając policzka króla
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 1:30 pm

Położył dłoń na jej palcach, które gładziły policzek króla. Było to przyjemne. I nawet msię do nigo zbliżyła. Myślał, że trudniej będzie ją przekonać do siebie. Jednak może urok osobisty działał. Hah. Podobały mu się jej rumieńce. Było to słodkie, a zarazem zabawne. Jednak ta informacje zostawił dla siebie.
-Zgodzę się, że to piękne słowa. Staram się.- Zaśmiał się cicho.
-Za parę dni pewnie. Lecz nie martw się o suknie. Moje siostry zapewne już się zabrały za to. Są do tego zdolne. Będziesz miała najpiękniejszą suknie na świecie.- Powiedział cicho. W sumie wszystko zapowiadało się różowo. Zaczął zapominać o Vittorze a ślub przestał wydawać się taki straszny.
-Będzie dobrze. Zobaczysz. Masz na to słowo Króla.- Szepnął kładąc rękę na jej plecach. Miał to być gest... pocieszenia. Bo czuł, że ona się bała tego wszystkiego. Jak on...

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 1:44 pm

Cicho odetchnęła pod nosem czuła się nieco spokojniej na jego słowa, gdyby nie jego podparcie i dobre słowa pewnie by spanikowała totalnie, ale dzięki niemu nie było aż tak źle. Suknie szykują co było dla mnie totalnym zaskoczeniem, ale mile było usłyszeć, że choć raz nie musi się martwić o nic innego jak suknie czy dobrze wygląda. Uśmiechnęła się do swego przyszłego męża z delikatnym rumieńcem i skinęła głową.
- Trzymam Cię za słowo mój Panie.
Lekko uśmiechnęła się przytulając twarz do jego dłoni. Czuła się nieco spokojniej jednak spokojnie poczuje się dopiero gdy będzie na sto procent pewna, że wszystko będzie za nią i oswoi się z życiem w zamku i panującymi tutaj zasadami. Przerażenie nie raz dawało jej się we znaki, ale teraz było o wiele gorzej. Niemal drżała na całym ciele z obaw, że sobie nie poradzi. Wszystko jak było mawiane w dzieciństwie wyglądało jak z daleka, a teraz. Teraz miała być Królową. Miała spisać się i dać potomka. A jeśli nie podoła? Przerażenie znów wzięło górę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 1:59 pm

-To dobrze.- Powiedział palcami przejeżdżając po jej blond lokach. Hm. To się dobrali. Oboje złotowłosi. Ciekawe. Jest szansa na potomka o ciemnych włosach? Może to nie na miejscu, ale po prostu ciekawość. Nieraz poddani pokazywali po sobie, że nie odpowiada im się król tak bardzo przypominający Kulkkida, a nie tak bardzo przez nich uwielbianego Tariona II. Ale lepiej odłożyć te myśli na bok. No i to głupie jest...
Nie trudno było zauważyć, że nagle zaczęła się bać. Wszystko do niej zaczęło docierać. Aż prawie ciało jej drżało. Garion westchnął i objął kobietę sprowadzając ich oboje do pozycji leżącej. Nie. Nie chciał jej wykorzystać. Po prostu było wygodniej się przytulać, tak?
-Też mnie to wszystko niepokoi. Lecz staram się tego nie pokazywać.- Powiedział by dać jej świadomość, że nie jest sama w tym.
-Lecz... jeśli to wszystko Ci nie odpowiada. Powiedz. Mimo wszystko chce wiedzieć...-

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 2:05 pm

Odetchnęła nieco spokojniej czując się pewniej w ramionach silnego męża. Bezpieczeństwo. To coś czego pragnęła od zawsze. Lekko uśmiechnęła się do Gariona i skinęła głową z uśmiechem na ustach.
- Dziękuję, że jesteś Panie przy mnie. I nie, nie mam wątpliwości. Boje się owszem, ale tylko drobnostek, jak każda panna przed zamążpójściem.
Wyznała niepewnie i wtuliła lekko swą bladą twarzyczkę w zgięcie ramienia władcy. A co tam, chyba nie skrzyczy jej za tak drobny i czuły gest prawda. Jej twarzyczkę przeszył lekki uśmiech gdy usłyszała słowa swego przyszłego męża. Troska, martwił się o nią? To miłe. O ile tak było.
- Będę najszczęśliwszą kobietą na ziemi Panie.
Lekko musnęła ustami policzek władcy, na tyle zdołała się odważyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 2:19 pm

Uśmiechnął się mimo to.
-A wyobrażasz sobie jak wyglądałoby twoje życie gdybyś nie była tak wysoko urodzona? Znalazłabyś jakiegoś mężczyznę za którego nikt nie zmusza cie do wyjścia. Nie byłoby tyle odpowiedzialności i męki. Ja czasami mam takie myśli. Co by było gdybym był najzwyklejszym mieszczanem.- Powiedział z cichym westchnięciem. Kiedyś oddałby wszystko by urodzić się "słabszym", że ta to można określić. Lecz z latami i wydarzeniami coraz mniej o tym rozmyśla.
-Najszczęśliwszą? Miło mi to słyszeć. Ale wiem, że to mówisz ponieważ jestem królem do którego masz się uśmiechać, choć mnie nie znasz.- Sam się zaśmiał żartując, choć coś w tym było. Bo co? Miała mu powiedzieć, że chce stąd wyjechać i tak dalej? Nawet jakby chciała to zrobić to mogła się liczyć z konsekwencjami. Znaczy nie jego. Ale brata, bądź rodzin królewskich liczących na sojusz. To było straszne.

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 2:29 pm

Owszem, mądrze mówił, ale czy na prawdę by kryła się z uczuciami, gdyby nie był odpowiednim człowiekiem? Może i tak. W końcu nie lubiła okłamywać innych jeśli chodziło o wspólne dobro. Lekko uśmiechnęła się do władcy.
- Owszem nie raz myślałam o tym, ale tak miało być, widać los tak chciał. A jeśli mam być uczciwa, to przyznam się, że na prawdę mówię szczerze. I nie dal tego, że jesteś Królem. A dla tego, że na prawdę zacząłeś zdobywać me serce. Wyobrażałam sobie, że wybrano dla mnie starca, jakiegoś siwego dziadka, a tutaj przemiła niespodzianka.
Uśmiechnęła się lekko do niego i zaczęła gładzić delikatnie jego policzek podziwiając i zapamiętując każdy zakamarek jego twarzy.
- Wiele myśli miałam, jednak nigdy nie tych najmniej pocieszających.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 2:42 pm

Ciekawe czy ta jej szczerość będzie przynosiła same korzyści, czy też sprowadzi na niego nieszczęście. Zobaczy się. Jednak lepiej jej nie puszczać do wkurzającej szlachty. Jeszcze źle by się to skończyło.
-Twe serce? Ciekawe ile takich tryumfów mnie jeszcze czeka.- Uśmiechnął się. -Na dodatek okazałem się nie być starcem. Co muszę jeszcze zrobić by móc Cie już w pełni "zdobyć"?- Spytał cicho. To było zwykłe pytanie. A miał namyśli to, że nie odpuści by w pełni ją przekonać do siebie. By to wszystko nie było zwykłą fikcją. By stali się prawdziwym kochającym małżeństwem. Parą idealną dla ludu. Jednak musiał poznać jej wymagania. To było istotne.
-Żebyś wiedziała ile mnie myśli teraz męczy. Nie ze ślubem, lecz dotyczące państwa. Słyszałaś pewnie o tym wszystkim...- Wspomniał.

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 3:07 pm

- Owszem, zdobyłeś Panie me serce. A co uczynić by zdobyć mnie w pełni?
Zamyśliła się na chwilę po czym uśmiechnęła się do niego i po chwili pocałowała go czule i namiętnie, jednak delikatnie a stanowczo.
- Już zdobyłeś mnie w pełni Panie.
Uśmiechnęła się lekko i skinęła głową w milczeniu.
- Owszem, jednak wedle mnie mój drogi, powinieneś być gotów w każdej chwili, również słyszałam o jakiejś dziewce, co jest u boku twej siostry, że rozdaje ubogim monety w Twoim imieniu, a raczej rozdaje mówiąc, że są od Ciebie. Nie wszyscy są źli. Choć szlachetnie urodzona stara się Cię poprzeć mój Panie i mężu. Jak to pięknie brzmi.
Uśmiechnęła się wesoło gdy użyła słowa mąż. Jednak co do dziewki nie miała pojęcia, że to zwyczajna garderobiana, dziewka bez nazwiska i tytułów.
- Poślę do mego brata, z prośbą o wsparcie dla Nas. Skoro, mój drogi będziemy wspólnotą uważam, że powinien pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 3:19 pm

Czekał aż dostanie odpowiedź, a tu niespodzianka. Miła bardzo. Wątpił, że będzie w stanie ją tak szybko pocałować. Ale cóż... to ten jego czar!
-Doprawdy? Rozdaje monety w moim imieniu? Dogadałaby się z moim przyjacielem Eziem. Robi to samo by zyskać poparcie dla mnie. Ale się nie spodziewałem tego po dwórce mej siostry. Chyba powinienem więcej jej płacić.- Zaśmiał się cicho. -Tak, nie wszyscy. Jednak szkoda, że nie każdy.- Dodał w małym zamyśle.
Kiedy Anai skomentowała swoje słowa skierowane do niego uśmiechnął się jeszcze szerzej kładąc swoją dłoń na jej głowie i głaszcząc włosy. -Tak. Pięknie brzmi.- Teraz trochę zaczęło do Gariona docierać, że bujne życie i ciągłe zabawy zaczęły go powoli nudzić. Miał już parę lat na karku. Chciał w końcu założyć rodzinę. Rodzina dałaby spokój. A jaka małżonka będzie lepsza od księżniczki? Był już gotów ofiarować jej serce. Chociaż po to by tylko mieć przy kim kłaść się spać, wstawać i dać potomka. Priorytet.
-Jego pomoc przydałaby się bardzo. Lecz nie wszystkie państwa będą po mojej stronie. Królowie się ode mnie odwracają przez tego Vittora.- Powiedział przygnębiony.

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 3:31 pm

Podparła się na łokciu i spojrzała głęboko w oczy władcy.
- Udowodnimy, że Ty mój drogi jesteś odpowiednim monarchą na swoim miejscu. Nie on. Mój królewski brat na pewno wesprze Nas. Gdyby było inaczej, gdyby nie wierzył, że jesteś pierworodnym nie posłałby mnie tutaj. Dla tego, musimy działać już teraz. Nie można zwlekać.
Odparłam ze spokojem.
- Owszem rozdaje, jak jej...Róża? Tak chyba tak, mijałam ją orszakiem kierując się do zamku gdy mówiła z jakimś szlachcicem. I pasują do siebie muszę przyznać. Zresztą jej suknie i głos znany jest już w kraju mego brata.
Zaśmiała się lekko gładząc jego policzek opuszkami palców.
- Masz mój drogi sprawy zapewne, jeśli pilne nie trać czasu na mą osobę, mogę poczekać. W końcu nie uciekam nigdzie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 3:45 pm

Czuł się trochę teraz jak małe dziecko które bierze rady od starszej osoby. Nawet była ponad nim. W chwili obecnej znaczy. Na łóżku...
-Racja. Jednak to nie będzie łatwe. Lecz wierze w twoją pomoc.- Powiedział kładąc ręce na piersi jakby. Jakby nie miał sił na to wszystko. Nawet jego poddani dawali się we znaki.
-Różą? Kojarzę. Mówisz, że z szlachcicem? Ciekawe. Młoda dziewczyna bez męża. Nie zdziwiłbym się jakby właśnie sobie małżonka znalazła. Ha! A szczególnie jeśli to właśnie z Eziem rozmawiała.- Zaśmiał się. Nawet nie wiedział, że wcale się nie mylił. Czysty traf losu.
Spojrzał na nią uśmiechając się chytrze.
-Już się mnie pozbyć zamierzasz?- Spytał i nagle złapał ją w talli i pociągnął do siebie, przez co straciła równowagę lądując na nim. Pocałował ją namiętnie...
Nagle do środka wszedł strażnik.
-Panie! Wiadomości do Waszej Wyso...- Spostrzegł króla i jego narzeczoną. Bał się, że zaraz odrąbią mu głowę. Garion zakończył pocałunek i kładąc Anai koło siebie podniósł się patrząc na strażnika.
-Eh... tak... już idę.- Odparł trochę zmieszany. Gwardzista cieszący się życiem wyszedł. Monarcha uśmiechnął się do przyszłej królowej.
-No tak bywa codziennie.- Zaśmiał się.

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 3:52 pm

Westchnęła pod nosem rozmyślając jak by tutaj wszystko poukładać by wesprzeć swego przyszłego męża. Roześmiała się słysząc słowa władcy po czym skinęła głową.
- Mówisz, bez męża? Może los się uśmiechnie do nich? Kto to wie.
Zaśmiała się wesoło po czym poczuła jak ląduje na Garionie na co zareagowała wesołym śmiechem i objęła go czule za kark odwzajemniając pocałunek czule i namiętnie. Gdy niespodziewanie do komnaty wpadł gwardzista na co lekko spłonęła rumieńcem śmiejąc się lekko.
- Rozumiem mój drogi, idź a ja tym czasem wyślę gońca do brata z prośbą o pomoc.
Odparła z uśmiechem na ustach całując go czule jeszcze i namiętnie.
- Pamiętaj niebawem nie opuszczę Cię na krok mój drogi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Garion Karniwor
Rodzina Królewska
Rodzina Królewska
avatar

Ród : Karniwor
Skąd : Wybrzeże Salar
Praca : Król

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 4:40 pm

-Dobrze. Wiec udam się w tym czasie. Bo niestety obowiązki ważniejsze.- Westchnął próbując się jakoś ogarnąć. By iść po te wiadomości to musi cały pałac przejść. Znacznie za duży był.
Odwzajemnił pocałunek, po czym udał się do drzwi.
-Mam się obawiać, czy cieszyć?- Zaśmiał się ostatni raz nie oczekując odpowiedzi. -Uważaj na siebie Anai.- Dodał i opuścił... teraz jej komnaty.
Pewnie czeka go noc pełna przemyśleń. Matka jakoś wykorzystałaby tą całą sytuacje. Może dobrze, ze umarł.a Był spokój. Ale nie mógł liczyć na jej pomoc. Teraz... musiał radzić sobie sam. Pierwszy raz. Ale w sumie nie jest tak całkiem opuszczony. Dzisiejszego dnia się o tym przekonał. I za pewne jeszcze przekona. Choć... ile mu zostało jeszcze dni by cieszyć się życiem? Któryś bóg wie.

[z/t]

_________________


Garion Karniwor

King




Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anai Frumentum

avatar

Skąd : Innsija
Praca : Żona króla;D

PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   Pon Wrz 01, 2014 4:52 pm

- Ty na siebie również uważaj mój drogi.
Zawołała za nim po czym opadła z cichym westchnieniem na posłanie i cicho westchnęła.
- Dziękuję Ci Królowo matko, za tego człowieka. Dziękuję Ci za wszystko.
Odezwała się lekko i z uśmiechem na ustach wtuliła się w puszystą poduszkę przymykając oczy. Jednak najważniejsza była teraz sprawa orężu. Musiała jak najrychlej odesłać gońca z wieściami do brata. Musiała pomóc przyszłemu mężowi. Dla tego poprosiła o łuczników oraz innych zbrojnych dla przyszłego męża opisując jak dobrze jest w jej nowym domu.
- Orionie!
Zakrzyknęła po czym do komnaty wszedł sługa, który pośpiesznie naskrobał kilka słów od Anai. Po czym wydała kilka poleceń i wróciła na łoże.
- Orioan pędź czym prędzej do mego królewskiego brata przekaż mu list osobiście do jego rąk. Pilne to więc nie zwlekaj do jutra tylko pędź nie czekaj.
Rozkazała po czym z uśmiechem na ustach powróciła na łoże.
- Niech Cię chronią bogowie najdroższy.
Wyszeptała po czym przymknęła powieki odpoczywając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Komnata gościnna   

Powrót do góry Go down
 
Komnata gościnna
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Pałac Królewski w Alces :: Drugie piętro :: Komnaty królowej-
Skocz do: