IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Droga południowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fortuna
Admin
avatar

Ród : Wszechmocny
Skąd : Zewsząd
Praca : Mąciciel

PisanieTemat: Droga południowa   Czw Cze 26, 2014 4:06 pm



_______________***_______________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reins Tarrs

avatar

Skąd : Swisk
Praca : Złodziej/Były książę

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Czw Sie 28, 2014 11:29 am

Powoli otworzył oczy. Tak. Doprawdy nie spodziewał się, że pierwszym widokiem będzie gęba jakiegoś niezbyt zadowolonego mężczyzny, którego broda była dłuższa od jego twarzy. Kiedy Tarrs się rozejrzał zdał sobie sprawę, że jedzie jakimś powozem. A wraz z nim trzech innych mężczyzn. Wyglądali na wojowników, ale... zaraz? Każdy, włącznie z nim, miał zawiązane ręce, a powóz którym jechali był dobrze strzeżony przez dwóch żołnierzy idących na pieszo i dwóch na koniach. Oczywiście pomijamy woźnika kierującego tym środkiem transportu...
-Podziwiaj widoki, może widzisz je po raz ostatni.- Zwrócił się do Reinsa jeden z mężczyzn z nim jadących.
-Co? Co się dzieje?- Spytał ten brodaty facet.
-Jak to co? No tak, ogłuszyli Cie. Właśnie zostałeś skazańcem i masz darmową podróż do bram boga.- Zaśmiał się ten pierwszy.
-Nie rozumiem!- Powiedział lekko wystraszony brodacz.
-Jedziemy na skazanie.- Odpowiedział w końcu Reins, który milczał przez cały czas. Kiedy trójka jego "towarzyszy" próbowała jakoś dojść do siebie i wszystko przemyśleć, były książę przyglądał się tym żołnierzom. Milczeli, jakby kazano im unikać nawet spojrzeniem "przestępców". Bardzo zastanawiająca była karnacja owych panów. Bardzo podobna do jego karnacji. Czyżby Ci wojacy to jacyś rodacy? Ależ oczywiście! Świadczy nawet o tym symbol gwardii Swisku na ich napierśnikach! Znał go dobrze. Takie zbroje nosili wojownicy jego ojca.
-Za co nas złapali?!- Spytał spanikowany brodaty mężczyzna. Usłyszał jednak po chwili odpowiedź od jednego z wojskowych. "Za przestępstwo". To właśnie dało ostatniemu Tarrs'owi do myślenia. Rozumiał dlaczego on tu siedział. Ale czemu obchodzili ich bandyci zza granicy? Hm.
Tak, ostatnio szło strasznie kiepsko mężczyźnie pustynnego pochodzenia. Napadnięto go, okradziono, pokaleczono, teraz wiozą go na śmierć do jego ojczyzny i całe złoto zagarnęli dla siebie. Lepiej być nie może.
Spojrzał na pozostałych więźniów. Myślał jakby tu uciec...

_________________
Zemsta
...


Patrzysz na człowieka który stracił wszystko co mu ofiarowano. Patrzysz na człowieka który nie ma już nic. Patrzysz na człowieka któremu świat runął na głowę.
Tylko zemsta jeszcze trzyma mnie przy życiu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kraven Vakoss

avatar

Ród : Vakoss
Skąd : Ceras
Praca : Następca tronu

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Pią Sie 29, 2014 5:58 pm

Przeklęta szlachta jak zawsze musieli się nieszczęśniki dobrać się to oni potrafią. Wściekły nie wiedziałem co począć dalej, jak zebrać ludzi by odzyskać tron od chytrego kuzyna. A zarazem zdrajcy stanu. Krocząc i polerując swój sztylet u co nosiłem u pasa dostrzegłem powóz z więźniami. Nie wyglądali mi oni na zbójów. A mieć w nich sojuszników broni było okazją na sam początek. Młody książę rozejrzał się z niesmakiem. Pięcioro strażników na kilku bezbronnych ludzi. Nie no świat schodzi na psy. Słynący z doskonałej niemal idealnej szermierki i nie tylko rzuciłem ostrzem prosto w pierś woźnicy, który padł martwy. Zaraz potem doskoczyłem do wozu uwalniając więźniów a zarazem unikając ciosów straży.
- Psia Wasza Mać czterech na jednego?
Zadrwiłem odpierając zwinnie atak oczywiście nie obeszło się bez draśnięć.
- Bierzcie Waści miecze i do boju o wolność Waszą.
Zakrzyknąłem do mężczyzn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reins Tarrs

avatar

Skąd : Swisk
Praca : Złodziej/Były książę

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Pią Sie 29, 2014 6:15 pm

To co się wydarzyło nagle było tak niespodziewane jak pobudka w tym pojeździe. Hm, jednak nie byli skazani na zagładę. Pojawił się książę na białym koniu! Bez konia, choć może i to książę. Zabawnie by było.
Gdy woźnica spadł i ich wybawiciel pomógł im usunąć liny mężczyźni szybko zeskoczyli z powozu, który nagle przyśpieszył przez wystraszone konie ciągnące. Zwierzęta zbiegły przy najbliższym zakręcie, ale transport nie wyrobił się i rozbił o drzewa. Z całą jego zawartością ukrytą. W tym mieczami. "Przestępcy", jak ich nazwali, szybko zdobyli oręże i ruszyli do ataku pomagając wybawicielowi.
Kiedy trzech kolejnych żołnierzy południa padło martwych Reins obezwładnił ostatniego dychającego. Próbował się dowiedzieć czegokolwiek o swoim kraju, lecz facet sam się wykrwawił Niestety. Tarrs wrócił jeszcze do rozbitego powozu po swój wypchany mieszek złotem, oraz amulet, prezent od wiedźmy. Tego mu nie mogli odebrać. A pieniądze przydadzą się na gospodę.
-Ha, pokazaliśmy im co potrafimy!- Powiedział jeden z uciekinierów. Człowiek pustyni jednak skupił się na ich obrońcy.
-Dziękujemy za pomoc. Lecz czemu to zrobiłeś? I kim jesteś?- Spytał.

_________________
Zemsta
...


Patrzysz na człowieka który stracił wszystko co mu ofiarowano. Patrzysz na człowieka który nie ma już nic. Patrzysz na człowieka któremu świat runął na głowę.
Tylko zemsta jeszcze trzyma mnie przy życiu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kraven Vakoss

avatar

Ród : Vakoss
Skąd : Ceras
Praca : Następca tronu

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Pią Sie 29, 2014 6:35 pm

No i po męczarni z wojakami. Szybko i bez problemu pokonali wojów. Choć, czy do wojów nań zaliczać można? Kto to wie. Tak czy inaczej wolni skazańcy odetchnęli powietrzem wolności i spokoju. Gdy jeden z nich ozwał się za innych Vakoss uniósł wzrok nań z tajemniczym uśmiechem.
- Moja osobistość nie jest ważna. Odzyskać muszę co moje, wszak potem tytuły swe podać można. Ale Ty Waść podróżnik powinien choć słyszeć.
Odezwał się do mówiącego po czym przeniósł wzrok na zebranych i na martwe ciała.
- Trza się będzie pozbyć ciał spalić a odzienie wasze zmienić na truposzy, to bezpieczniejsze niźli paradować w podartych łachach.
Ozwał się ze spokojem i usiadł w milczeniu opierając brodę o klingę miecza.
- Zwą mnie Kraven Vakoss książę Ceras, następca tronu po zmarłym królu. A Was mości Panowie jak bogowie zwą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reins Tarrs

avatar

Skąd : Swisk
Praca : Złodziej/Były książę

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Pią Sie 29, 2014 6:55 pm

Gdy mężczyzna przemówił reszta trochę się śmiała z jego wymowy. Zauważyli, że wybawiciel to jakiś szlachcic co go uczyć mówić zaczęli. Tarrs chyba tylko zachował neutralny spokój. Przydawał się. Choć teraz korciło go, by coś robić.
-Aaa, to nie dość, że bohater to i bajkowa postać.- Reins zaśmiał się, a reszta wraz z nim. -Choć także mam swoje rzeczy do odzyskania. A Ci panowie pewnie także.- Dodał, a wojacy przytaknęli. Ten brodaty nawet wspomniał coś o żonie, która go porzuciła, ale kto by się przejmował.
-Racja. Dobrze gada, te uzbrojenie się nam przyda. Tylko skąd oni są? Chyba nie z tego kraju. Bo będą nas pytać jak się zjawimy w mieście jakimś.- Spytał i oznajmił jeden przestępca.
-Mają uniformy powszechne u żołnierzy Swisku.- Odpowiedział mu były książę. Tak, ten to je już widział wielokrotnie. Tylko co Ci wojacy tu robili? Hm, chyba tylko go to obchodziło, reszta jakoś miała inne zmartwienia.
-Javaras Mitis.- Przedstawił się brodaty. -Hernk znikąd.- Zaśmiał się blondyn. -Mike. Tyle musisz wiedzieć.- Przedstawił się też ten osiłek.
Kiedy nadeszła kolej na człowieka południa chwilę się zastanawiał. Bardziej nad jego nazwiskiem niż swoim.
-Słyszałem już kiedyś nazwisko Vakoss. Jednak nie kojarzę imienia. Ale cóż, dziwi mnie, że następca tronu siedzi w lesie.- Zaśmiał się bo sam był w identycznej sytuacji. -Reins Tarrs.- Darował sobie własne tytuły, których juz nie miał. Jednak jeśli Karven kumaty to go pozna.

_________________
Zemsta
...


Patrzysz na człowieka który stracił wszystko co mu ofiarowano. Patrzysz na człowieka który nie ma już nic. Patrzysz na człowieka któremu świat runął na głowę.
Tylko zemsta jeszcze trzyma mnie przy życiu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kraven Vakoss

avatar

Ród : Vakoss
Skąd : Ceras
Praca : Następca tronu

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Sob Sie 30, 2014 5:51 am

Bacznie słuchałem słów towarzyszy. I kto to mówi? Książę, który dopiero co siedział jak skazaniec. Uśmiechnąłem się z delikatnym grymasem na twarzy, rana na ramieniu wydawała się niby drobna acz dokuczliwa spoglądając zrobiłem sobie prowizoryczny opatrunek i przeniosłem spojrzenie na swoich towarzyszy.
- Tyś Waść nic lepszy, mnie kuzyn wszak upierdliwiec z tronu przegonił mordując cichaczem mego ojca. Tchórz nie władca. Jeno popleczników zbiorę a długo nie pobawi na mych włościach. A Ciebie co spowodowało Waść do pozostawienia Tronu?
Zapytałem rozbawiony równie jego pozycją. Pozostałym lekko skinąłem głową na znak szacunku do nich.
- Jesteście teraz wolni Mości Panowie, nie dajcie się uchwycić kolejny raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reins Tarrs

avatar

Skąd : Swisk
Praca : Złodziej/Były książę

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Sob Sie 30, 2014 10:12 am

Reins zaczepił mieszek o pas, amulet umieścił na szyi, a miecz schował do pochwy... którą także zabrał. Kiedy weszli na temat jego spraw "politycznych", że tak to ująć można trochę przycichł.
-Nie jestem w stanie Ci odpowiedzieć bo tron mi się nie należał. Lecz jeśli zadałbyś pytanie dlaczego opuściłem ojczyznę... to odpowiedziałbym, że z powodu zemsty.- Cóż, raczej nie chciał już kontynuować tego tematu.
-Oj skończcie biadolić o tych tronach bo usłyszą nieodpowiednie osoby.- Ostrzegł Mike.
-Bierzmy ten sprzęt, niedaleko jest stolica z tego co wiem. Nie możemy wyglądać jak przestępcy. Zagranicznych żołnierzy prędzej zniosą.- Wtrącił ten brodaty. Po krótkiej chwili uciekinierzy pozdejmowali z ciał zbroje, oczyścili je z krwi i ubrali. Mieli ze sobą całe ich uzbrojenie. Szkoda, że jedynie rumaki uciekły. Każdy miałby po jednym.
-Proponuje trzymać się razem bo osobno mamy mniejsze szanse. Chodźmy do miasta.- Doradził Reins i spojrzał na wybawiciela. -Została jedna zbroja jeszcze. Lepiej się przebierz i chodź z nami. Tak to Cie jeszcze zechcą napaść.- Dodał z chytrym uśmiechem.
Hm, wojacy byli już gotowi do drogi. Mogli udawać gwardie Swisku. Ale czekali jeszcze na decyzje Kravena. Ostatni z Tarrs'ów naprawdę dziwnie się czuł mając na sobie to co przypominało mu o przeszłości...

_________________
Zemsta
...


Patrzysz na człowieka który stracił wszystko co mu ofiarowano. Patrzysz na człowieka który nie ma już nic. Patrzysz na człowieka któremu świat runął na głowę.
Tylko zemsta jeszcze trzyma mnie przy życiu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kraven Vakoss

avatar

Ród : Vakoss
Skąd : Ceras
Praca : Następca tronu

PisanieTemat: Re: Droga południowa   Sob Sie 30, 2014 10:57 am

Przyglądając się mężom w milczeniu zastanawiałem się ile jeszcze czeka mnie przeciwności losu. Wojaczka to nie byle pretekst ale w końcu i miejsce dla siebie trza znaleźć. Nie tylko miejsce ale i dom. Wrócić i zawalczyć o swoje miano. Mrucząc pod nosem Ceraskie przekleństwa wcisnął na siebie po dłuższej chwili zbroję po czym spojrzał na towarzyszy.
- Rozumiem mości towarzyszu. Nie jedno lepiej przemilczeć. Wszak czy się należy czy nie należy powinnością jest kolej a wiadomo mnie, że i waść powinieneś ostać się na swym.
Odezwałem się ze spokojem po czym spojrzałem na zebranych i lekko uśmiechnąłem się pod nosem.
- Macie mości Panowie rację. Czas się ruszyć do stolicy możni może nas przyjmą odpowiednio.
Po chwili ruszyli w kierunku Stolicy. Może przyjdzie im się porządnie napić.
z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Droga południowa   

Powrót do góry Go down
 
Droga południowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Droga Węża
» Droga z czaszek
» Rafał K. i jego wojna z ...kim własnie?
» Droga pomiędzy wzgórzami
» Południowa część ogrodu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Alces :: Puszcza-
Skocz do: