IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Sir Crooked

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sir Crooked

avatar

Praca : Inkwizytor

PisanieTemat: Sir Crooked   Nie Cze 08, 2014 7:25 pm

Godność oraz imię:Ród/ rodzina:
Znany jako Sir CrookedPochodzenia mieszczańskiego, nadano mu tytuł szlachecki
Zawód/ zajęcie:Wyznanie:
InkwizytorGornia
Data urodzenia:Pochodzenie:
28 XIKwarzec

Wygląd:
Wielkolud. Za prawdy powiadam wam, liczy sobie on siedem stóp wzrostu co najmniej, a w barach gwardzistów królewskich co najmniej o dwóch przerasta. Dziw bierze, że wierzchowiec którego dosiada nie załamał się pod jego ciężarem, lecz zwierz to podobny do pana.
Sir Crooked cechuje się rzekłbyś grozą. I jest to dobrze dobrane słowo. Bo gdy patrzysz na niego, to nie wiesz, czy cię przypadkiem nie zdepcze niczym mrówki. Dodać warto, że nawet w upały nosi on pełną zbroję chrzęszcząc na każdym kroku i dzwoniąc, lecz nikt nie waży się zadrwić wiedząc, że może on bez problemu skręcić kark prześmiewcy. Nieliczni którzy go widzieli nago wiedzą, twierdzą, że ciało to on ma z żelaza ukształtowane lecz nie to dziwi najbardziej. Skórę jego pokrywa masa tatuaży, zapytany odpowiada, że to grzechy których się dopuścił a także grzechy z których pomógł się oczyścić innym.

Charakter:
Zapewne powiesz, że to bezmózga góra mięsa. On woli nazywać się Wolą Boga. Wszystko co robi to robi w jego imieniu, Bóg jest nieomylny. Bóg jest najważniejszy. Fanatyk. Gdyby pozbyć go wiary prawdopodobnie okazałoby się, że jest pusty.
Nie należy do spiskowców plotących masę intryg, nie jest też przedstawicielem szlacheckiej inteligencji. To wojownik, dla niego liczy się walka i wiara, nic więcej.

Historia:
Rzekłbyś, nawrócony grzesznik. Bo taka jest jego historia.
O dzieciństwie nie ma co się rozpisywać wiele, wychował się w wielodzietnej rodzinie kupców. Tyle. O losie swojego rodzeństwa nie wie teraz nic, odrzucił w końcu swe grzeszne życie, czyż nie? Ale do tego dojdziemy, powoli.
Jako młody butny chłopak uciekł z domu, zaciągnął się do szajki złodziejaszków która okazała się być całkiem dobrze zorganizowaną grupą przestępczą. Dzieci kradły i żebrały, młodzieńcy i mężczyźni rabowali po traktach a kobiety... Niezależnie od wieku rozkładały nogi za drobne opląty. I takie życie wiódł chłopaczek którego imienia teraz nikt nie pamięta i nie powiązałby go nawet z naszym inkwizytorem. Oczywiście w odpowiednim wieku nauczyli go jak posługiwać się mieczem czy szyć z łuku, lecz tego drugiego nigdy nie lubił choć to nie dziwne zważając na posturę mężczyzny. Już wtedy znany był ze słusznego wzrostu i wagi. Szybko okazało się, że nie musi nawet grozić bronią by uzyskać to co chce.
Jego los toczył się prosto. Palił, gwałcił, rabował. I pił a zrabowane pieniądze przepuszczał na ladacznice. Życie pełne przyjemności. Warto też dodać, że nigdy przesadnie religijny nie był a w wieku lat siedemnastu zdrowego rozsądku też mu brakowało. Dlatego sięgnął po coś, po co nie powinien.
Mała świątynia Gorni stojąca z dala od miasteczek, swoisty klasztor i ostoja spokoju. Do momentu gdy dostała się tam banda rabusiów. Nie trzeba się dużo domyślać, że kleryków wymordowano a kapłanki straciły swą cnotę przyrzeczoną bogom z prostakami. Nie minęło wiele czasu a ich złapali. Oczywiście większość stracono ku przestrodze, zaś nasz wielkolud przetrwał. Jak pytacie? Z woli jednego z kapłanów. Tak jak i innych skazano go na kaźnie, łamanie kołem i te sprawy. I o to się właśnie rozchodzi, gdy rozciągnięto jego cielsko na kole okazało się, że niewiele on zważał na ból i milczał. Milczał długo i dobitnie.
Jednemu z kapłanów objawiło się bóstwo o dwóch twarzach, starzec będący młodzieńcem udzielił mu instrukcji dotyczących rabusia. Nawrócić, nauczyć wiary, niechże będzie narzędziem boga. W końcu był silny, przeżył łamanie kołem - to znak.
Faktycznie powiodło się. Nauczyli wyrostka składnie się wypowiadać, pisać i czytać, wpojono mu rózgą wiarę tak, że teraz nawet nie wyobraża sobie życia bez Boga. Jedynego czego go nie oduczyli to właśnie okrucieństwo, teraz jednak przynajmniej szerzone w imię boga.
Przez resztę lat uczył się kapłaństwa jak i walki, rozszerzył swą znajomość broni do dwuręcznych oraz obuchowych i w nich odnalazł swe zamiłowanie. Przed śmiercią poprzedniego króla podczas jednego z polowań uratował mu życie wyskakując przed świętej pamięci władce z włócznią i zabijając dzięki temu ogromnego dzika. Po tamtym zdarzeniu nadano mu tytuł szlachecki, od teraz nazywając go "Sir Crooked" co ma być żartobliwym nawiązaniem do łamania kołem.
W swej karierze inkwizytora doszedł do wysokich szczebli na stałe zamieszkując na dworze królewskim w Alces i pozbywając się kolejnych oskarżonych o czarostwo czy nekromancje. Jako specjalista od tropienia pomiotów magicznych nie raz jest też wzywany w inne zakątki państwa czasem skazując niewinnych na śmierć. Lecz cóż, mniejsze zło. Prawda? Bóg rozpozna swoich.

Wizerunek:
Conan Stevens
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fortuna
Admin
avatar

Ród : Wszechmocny
Skąd : Zewsząd
Praca : Mąciciel

PisanieTemat: Re: Sir Crooked   Nie Cze 08, 2014 8:32 pm

Drogi Panie!
Karta ładna, a opisana w niej historia - interesująca.
AKCEPT. Miłej gry! :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Sir Crooked
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Społeczność :: Karty postaci :: Mężczyźni-
Skocz do: