IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Widar Kulkidd

Go down 
AutorWiadomość
Widar Kulkidd

avatar

Ród : Kulkidd
Skąd : Padus Avium
Praca : Nadworny alchemik.

PisanieTemat: Widar Kulkidd   Sro Maj 14, 2014 8:38 pm

Godność oraz imię:Ród/ rodzina:
Widar KulkiddKulkidd
Zawód/ zajęcie:Wyznanie:
Nadworny alchemikTilion
Data urodzenia:Pochodzenie:
17 VIPadus Avium

Wygląd:
Młodzieniec nie odbiega w typie urody za bardzo od swego rodzeństwa. Nie wyróżnia się wzrostem a lekko kręcone włosy o ciemnym zabarwieniu łatwo przeoczyć wśród tłumów. Jedyne co może zwrócić uwagę u chłopaka to oczy - tęczówki które chociaż orzechowej barwy podpadają czasem w oliwkowe odcienie. Karnację natomiast ma ciut ciemniejszą niźli rodzeństwo bo odziedziczył ją ewidentnie po matce, a przy tym widać chorobliwą bladość wiążącą się z rzadkim przebywaniem poza pracownią czy biblioteką. Co jeszcze można o nim powiedzieć? Na całym ciele ma blizny, dość różnej maści. Poparzenia, ślady po rozcięciach czy też ślady po rozdrapaniu skóry. Wiąże się to z jego chorobą, ale o tym później. W każdym razie pora skupić się na tych bardziej charakterystycznych śladach. U prawej dłoni ma sczerniałe trzy palce: mały, serdeczny i środkowy - tłumaczy to wylaniem jakiegoś specyfiku na nie którego nie zmył, nie poczuł po prostu. Lewy bark i ta też część pleców pokryta jest rozległym płatem czerwieni, poparzenie, cholera wie od czego. Przy palcach wszystkich rąk ma ślady jakby po wyrywaniu paznokci. Dość często też można zauważyć czerwone ślady na przedramionach chłopaka gdzie drapie się z nerwów. Mimo tego wszystkiego potrafi odpowiednio się ubrać, chociaż preferuje dublety zamiast zdobnych kaftanów oraz proste spodnie zamiast nogawic które okazują się niepraktyczne w pracowni.

Charakter:
Mówią, że jest jakiś inny - dziwny. Nie przepada za tłumem i rzadko widuje się go poza jego osobistymi komnatami. Dawniej wesoły, z poczuciem humoru, lecz od kiedy zaginęła panna Ost pozostaje na uboczu pogrążony w melancholii z której nawet rodzeństwo nie potrafi go wyrwać na zbyt długo. Większość dworzan nawet jeśli go spotka to stara się unikać z nim rozmów, podobno mówi o rzeczach niestworzonych, bredzi niczym w gorączce a zarazem wydaje się, że jego umysł jest nad wyraz przenikliwy i potrafi odczytać prawdziwe zamiary człowieka. Faktycznie intuicję to on ma znakomitą lecz nie widzi sensu by używać jej w dworskich intrygach. Z drugiej strony mimo tego, że oficjalnie traktuje się go z chłodem i dystansem to dziennie przyjmuje wiele dwórek; próbujących spędzić płód, chcących związać z sobą mężczyznę, oraz dworzan; a to przyszłość poznać, a to zaznajomić się ze sposobem jak by tu dłużej "móc". Czasami przeprowadza proste zabiegi jak wyrwanie zęba czy amputacja dłoni, oraz waży różnej maści leki. Zdziwaczały jednak ogólnie poważany żyje na dworze pogrążon w rozpaczy a jednak wciąż przy nadziei, że ukochana powróci. Na swój sposób uważa się za martwego, nie odczuwając bólu, unikając ludzi trwa w półstanie pustej egzystencji. Często porównuje się z boginią, bóstwem które kiedyś było znane - z Hel, której w połowie ciało żyło a w połowie było zgniłe i już martwe.
A co do jego wyznania.... Pozornie Tiliończyk, ale bardziej skłania się ku dawnym wiarom.
Pamiętajcie, oczy szaleńca nigdy nie kłamią, mówią co w jego duszy gra lecz czasami wolicie nie wiedzieć jakie zna on prawdy.

Historia:
Nigdy nie należał do dzieci zbyt otwartych, chociaż zmieniło się to gdy na świat przychodziło jego rodzeństwo. W dodatku skrzywdziła go nietypowa choroba jaką posiadał, mianowicie nie odczuwa fizycznego bólu - zna to określenie, ale nie potrafi sobie go nawet realnie wyobrazić. Od maleńkości otaczano więc go kloszem, odcinającym od niebezpieczeństw oraz ludzi. Bano się, że chłopiec przez przypadek zrobi sobie krzywdę nie wiedząc, że spadając z okna może sobie skręcić kark, czy też wyrywanie sobie paznokcie nie jest wcale śmieszne. Ale od początku.
Na świat przyszedł jesienią jako pierwsze dziecko młodego jeszcze wtedy małżeństwa. Żył sobie spokojnie aż do momentu kiedy zaczął raczkować i odkrywać świat, wtedy zauważona po raz pierwszy, że chłopiec nie odczuwa bólu. Zbadali go najlepsi medycy i alchemicy w królestwie lecz nie odkryli oni przyczyny tego fenomenu - byli świadomi jednak tego, że może on sobie zrobić przez przypadek krzywdę. Wtedy też często w rodzinnej posiadłości przebywała ciotka chłopca, Raia Aviona. Możliwe, że jest on jedynym dzieckiem w rodzinie któremu okazała jakiekolwiek ciepło, a może to była fascynacja jego chorobą. Jednak pewne jest to, że do tej pory jest jej ulubieńcem.
Dziecię rozwijało się całkiem sprawnie i wbrew staraniom służby jak i rodziców znajdował wiele sposobów na robienie sobie krzywdy. W międzyczasie na świat przychodziło jego rodzeństwo które dzięki bogom nie było skazane na tą samą klątwę co on. Koniec końców dużo wcześniej niźli inne dzieci zaczęto go uczyć algebry, geografii, retoryki oraz innych przydatnych dla młodego szlachcica umiejętności. Robiono to z myślą o wysłaniu go na naukę do któregoś z medyków lub też alchemików by poznał działania ludzkiego organizmu. Natomiast bardzo zwlekano z nauką szermierki oraz innych umiejętności które powinien znać młody dziedzic rodu. Koniec końców jego umiejętności walki mieczem są raczej na poziomie miernym a jako dwunastolatek wylądował u nadwornego alchemika który wykopyrtnął w kalendarz jakieś dziesięć lat później. Oczywiście zanim mu się zmarło zapoznał chłopaka ze wszystkim co powinien wiedzieć jako jego dziedzic. Nauczony został podstaw chemii oraz medycyny (właściwie Widar nie wie czemu rozcinanie ludzi jest zabronione, on jest ciekaw co jest w środku) a także astrologi, poznał dawne mitologie oraz oglądał palenie na stosach wiedźm - wie, że jeśli dotknie się nekromancji i będzie chciał zbadać ludzkie ciało to skończy tak samo więc woli nie ryzykować.
Gdy miał lat coś około osiemnastu jego ciotka jako, że wciąż czuwała nad jego osobą postanowiła znaleźć chłopcu narzeczoną. Trafiła celnie, gdyż panna Ost oczarowała młodziana i okręciła sobie go wokół palca. Niestety miłość ta nie trwała długo, gdyż dziewczyna zaginęła i do tej pory jej nie odnaleziono zaś Widar wciąż pozostaje jej wierny i nie chce słyszeć o żadnej innej. Co dziwniejsze, służki mówią, że nie sprowadza do swych komnat nawet kurtyzan co robi spora część żonatych panów... Nieprzychylni mówią nawet, że jest z nim coś nie tak, lecz w jego obronie wiecznie stoi ciotka.

Wizerunek:
George Blagden
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Fortuna
Admin
avatar

Ród : Wszechmocny
Skąd : Zewsząd
Praca : Mąciciel

PisanieTemat: Re: Widar Kulkidd   Czw Maj 15, 2014 8:10 am

Jeżeli chodzi o Karty Postaci to zwyczajnie nie potrafisz mnie rozczarować.
Akcept, oczywiście, i miłej gry nową postacią :)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Widar Kulkidd
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Społeczność :: Karty postaci :: Mężczyźni-
Skocz do: