IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Trakt leśny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fortuna
Admin
avatar

Ród : Wszechmocny
Skąd : Zewsząd
Praca : Mąciciel

PisanieTemat: Trakt leśny   Sro Kwi 23, 2014 6:56 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża De Koss

avatar


PisanieTemat: Re: Trakt leśny   Wto Sie 26, 2014 11:47 am

Różo opamiętaj się, wszak ile można udawać chłopca i tak bardzo się narażać na zdemaskowanie? Owszem mniejsze ryzyko gdy się kroczy jako chłopiec ale Ty nim nie jesteś. Ileż to razy mówiono byś nie oddalała się od Wyspy? No właśnie Ileż?! Krzyczała podświadomość niemal głosem mej opiekunki matki. Ale niestety chciałam być u boku Księżniczki służyć jej zgodnie i oddanie jak uczyła mnie szacowna matka. Jednak nie miałam jeszcze pojęcia jak to uczynić. Jak w ogóle się dostać do zamku. No ale dobry Bóg na pewno pomoże. No i stało się krocząc dostrzegłam przed sobą jeźdźca. Jego strój i rumak wiele mówił. Zeszłam nieco z drogi by nie zostać staranowana. Lekko dygnęłam gdy przejeżdżał obok mnie. Moja twarz się zalała rumieńcem a dłonie delikatnie zadrżały gdy naraz u moich stóp wylądował zwój pism. Uniosłam je unosząc poły sukni. O tak jak to iście pięknie wyglądało. Dama z podwiniętymi szatami machająca zwojem dokumentu.
- Mości Panie, tak Wam śpieszno, że zwoje gubicie. Wszak nie dobrze by było gdy owe pisma wpadły w niepowołane dłonie. Wiele ludzi nie ma czystego sumienia. Trza być bardziej uważnym.
O tak ten niewyparzony język ale co począć. Słowa zostały wypowiedziane a jakie będą tego konsekwencje tego nie miałam pojęcia pozostało mi mieć cichą nadzieję, że Mości Pan nie zezłości się zbytnio.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frederico Gaspare
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Gaspare
Praca : Pisarz

PisanieTemat: Re: Trakt leśny   Wto Sie 26, 2014 12:00 pm

Co skłoniło go do powrotu? Cóż, chęć pomocy królowi Garionowi, który był w potrzebie. Tak to jest jak się daje tron jeszcze dziecku. No mniejsza. Frederico kończąc swój pobyt w Lucji złapał kuriera, który w swoich papierach miał dziwne listy. Z nich wychodziło, że pojawił się jakiś nowy pretendent do tronu królewskiego, na którym obecnie siedzi najstarszy z Karniworów. Znaczy, chyba najstarszy. Zależy jak się teraz patrzy na tego Vittora. No ale także było w tych listach wspomniane coś o doradcy królewskim którego kiedyś spotkał. Stanowił zagrożenie. Pisarz powrócił do Amentesu chcąc jak najszybciej dostarczyć papiery. Co ciekawe po drodze spotkał niejakiego Ezia Mustel, przyjaciela władcy. Wiedział, że on szybciej dotrze na miejsce, więc przekazał mu dowody zdrady, oraz cenne informacje o zagrożeniu. No właśnie. Podobno nadchodzi wojna i mało tego... niby zaraza. Mówią, ze sama królowa zachorowała. Było to bezpieczne posunięcie ze strony Gaspare? Przybyć do tego miejsca chaosu? Cóż, zawsze tam gdzie się coś dzieje jest zabawa...
Frederico jechał traktem leśnym zbliżając się do stolicy. Miał ze sobą wiele zbędnych przedmiotów, ale uznał, że jednak na coś się przydadzą. Jadąc wzdłuż drogi minął dziewczę, która o mało co nie wbiegła pod kopyta konia. Zatrzymał go jej głos. Zwoje? Poeta ściągnął z siwej głowy kaptur i zawrócił wierzchowca. Powoli podjechał do dziewczyny i wyciągnął w jej stronę dłoń, by podała mu jego przedmioty.
-Witaj miła damo. Dziękuje, że mnie zawróciłaś.- Uśmiechnął się. W sumie mógł natrafić na pierwszą lepszą złodziejkę.

_________________
Pióro może być groźniejsze od miecza, szczególnie jeśli jest ostro zakończone i polane trucizną
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża De Koss

avatar


PisanieTemat: Re: Trakt leśny   Wto Sie 26, 2014 12:15 pm

Lekko dygnęłam opuszczając z szacunkiem głowę po czym wyprostowałam się podając zwój mężczyźnie. Siwemu? A szkoda, no ale co począć. Jedno upiekło się Róży. Zamążpójście. To do tego była wychowywana ale na szczęście to ominęło ją szerokim łukiem dzięki wspaniałej upartości i dążeniu do celu. Gdy mężczyzna odezwał się lekko się uśmiechnęłam.
- Ależ to było konieczne. Co by powiedziała Jego Wysokość gdybyś Panie wrócił bez zwojów.
Zamyśliłam się na chwilę. Ciekawiło mnie od dawna jak wygląda sam Król i jego najbliżsi ludzie. Wielu ludzi mówiło, że król to tylko złość bogów zsyła na wioski, ale ja byłam innego zdania. Może i był za młody gdy posadzono go na tronie, ale w tym czasie na pewno miał wsparcie innych swych zaufanych ludzi jak i matki. Jednak zaraz odgoniłam pośpiesznie myśli.
- A Waś gdzie jedziesz? Do miasta czy w przeciwnym kierunku? Jeśli nie miałbyś Panie nic przeciwko i zezwolisz na me Towarzystwo u Swego boku z przyjemnością dalej ruszę z Tobą.
Dodałam zaraz mając nadzieję, że wszak nie zrazi go mój młody wiek i zgodzi się na podróż u swego boku. Jeśli dążył do zamku miałabym okazję by dostać się w raz z nim na teren zamku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frederico Gaspare
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Gaspare
Praca : Pisarz

PisanieTemat: Re: Trakt leśny   Wto Sie 26, 2014 12:30 pm

Widząc jej dygnięcie zaśmiał się cicho.
-Spokojnie młoda damo. Nie należę do typów ludzi, którzy chcą by inni się przed nim kłaniali.- Ponownie się uśmiechnął. Doprawdy nie w głowie mu było szukać żony. Już miał narzeczoną gdy sam był młody i zginęła. Nie chce zajmować sobą życia innej kobiety.
-Zapewne by się nie przejęła bo ma inne problemy na głowie.- Odparł. Nadchodzące zagrożenie raczej powodowało już wyrywanie sobie włosów z głowy. Ciekawe jak wyglądają przygotowania...
-Ano do stolicy. Może mi Pani potowarzyszyć w podróży.- Ponownie podał jej rękę, ale tym razem po to by weszła na konia. Uznał, że tak będzie szybciej. -Frederico Gaspare. Słynny pisarz- Dodał przedstawiając się. Ciekawiło go kim była i dlaczego chciała ruszyć z nim. Kto zapuszcza się samotnie tak daleko? No zobaczy się.

_________________
Pióro może być groźniejsze od miecza, szczególnie jeśli jest ostro zakończone i polane trucizną
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża De Koss

avatar


PisanieTemat: Re: Trakt leśny   Wto Sie 26, 2014 12:49 pm

Czyżby to ten pisarz? Wiele o nim mówiono ale nigdy nie sądziłam, że go spotkam osobiście. To było dopiero zaskoczenie dla młodej Róży. Gdy wspomniał, że Król by nawet się nie przejął tym nieco spoważniałam bo i skąd mogłam wiedzieć co ów człek wiezie? No właśnie nic. Dla tego też nieco zaskoczyła mnie jego odpowiedź.
- Może i nie jest Waść takowym, ale należyty szacunek się należy. Miło mnie zatem poznać słynnego pisarza. Wiele o Waści mówią na Wyspie. Ja jestem Róża De Koss. Z Odłączonej Wyspy. Śpieszę do Stolicy by prosić o posadę Dwórki.
Wyznałam niepewnie.
- Dziękuję mości Panie za Twe serce, mało kto by zgodził się na towarzystwo młodej dziewki.
Ujęłam jego dłoń wskakując zwinnie na rumaka. Pod udami poczułam jego silne mięśnie. Wiedziałam, że to nie przystoi ale taka okazja nigdy nie nadejdzie a jazda bokiem nie była dla mnie. Uwielbiałam czuć silne mięśnie na gołej skórze ciała.
- Mam nadzieje, że Waść nie pogniewa się za brak tatku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frederico Gaspare
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Gaspare
Praca : Pisarz

PisanieTemat: Re: Trakt leśny   Wto Sie 26, 2014 1:07 pm

Spojrzał na nią uważnie widząc z początku zdziwienie, a potem jej poważną minę.
-Miło mi słyszeć, że nawet tam moje dzieła dotarły. I powiem szczerze, że nigdy nie słyszałem imienia "Róża".- Powiedział zaciekawiony. -Posadę dwórki. Cóż, powodzenia.- Dokończył pomagając jej wejść na rumaka. Jej pozycja była ciekawa, ale nie chciał się nawet pytać...
Założył na głowę kaptur i spojrzał na nią rozbawiony jak wspomniała o towarzystwie młodej dziewki.
-Wiesz, w tych stronach mogłabyś się natchnąć na buntowników co raczej nie gardzą młodym ciałem, że tak to ujmę.- Dał jej ostrzeżenie na przyszłość, by samotnie się nie kręciła po lasach i traktach. A co się tyczy jego. W sumie takie towarzystwo mu nie przeszkadzało. Przypomniał sobie jak nie aż tak dawno temu wiedźma dwa razy młodsza od niego próbowała go uwieść. Ha! Chyba musi ją znów odwiedzić.
Koń ruszył szybkim galopem, Frederico starał się nie wjechać w drzewo, czy coś tam.
-Jesteśmy w lesie, tu nie ma co dbać o takt.-
Po chwili zobaczyli miasto...

[z/t]

_________________
Pióro może być groźniejsze od miecza, szczególnie jeśli jest ostro zakończone i polane trucizną
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trakt leśny   

Powrót do góry Go down
 
Trakt leśny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Alces :: Przedmurza miasta-
Skocz do: