IndeksFAQSzukajRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Gościniec i główna brama pałacowa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Fortuna
Admin
avatar

Ród : Wszechmocny
Skąd : Zewsząd
Praca : Mąciciel

PisanieTemat: Gościniec i główna brama pałacowa   Sob Kwi 12, 2014 6:56 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frederico Gaspare
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Gaspare
Praca : Pisarz

PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Pią Maj 30, 2014 4:16 pm

Z oddali było słychać tupot kopyt. Zaprzęg składający się z czterech koni ciągnących spory powóz. Był to chyba środek transportu wysłany po słynnego pisarza, przez samego króla. Przewoźnik prowadził go już w stronę bram pałacowych bo jego "cel" został już odebrany, a trzeba było go przywieźć.
Frederico siedział wygodnie we wnętrzu powozu pisać gęsim piórem umoczonym w atramencie po pustych kartkach książki. Czyżby właśnie był w trakcie tworzenia kolejnego dzieła? Możliwe.
-Panie! Co Pan tak piszesz?- Spytał przewoźnik widząc wykonywaną czynność przez hrabiego.
-Piszę opowiadanie o mężczyźnie który pragnął być ze swoją ukochaną, ale ich rodziny się nienawidziły. Będzie nazywać się "Vincent i Ulira"*.- Odpowiedział szlachcic z lekkim uśmiechem.
-A to się sprzeda?- Spytał znów wieśniak. No bo jak inaczej go nazwać. Pewnie był wzięty z jakiejś wsi i kazano mu zrobić co każą.
-Prawdopodobnie.- Rzekł Gaspare i zamknął książkę, natomiast pióro włożył do kieszeni swojego ozdobnego odzienia. Postanowił zrobić sobie przerwę bo już dojeżdżali. Kiedy konie się zatrzymały Hrabia wyszedł na świeże powietrze. Nogi stawił niepewnie na brukowaną drogę. No dolne kończyny trochę zdrętwiały w czasie podróży.
Gdy przewoźnik postawił na ziemi wszystkie rzeczy Frederica odjechał niespodziewanie. W tym samym momencie otworzyła się brama do pałacu. Dało się zauważyć dwóch rosłych mężczyzn, którzy brali jego drogocenne przedmioty i zaczęli nieść w kierunku zamku. Pewnie służba królewska. Ale szlachcic jeszcze stał w miejscu i się rozglądał. Chciał zapoznać z okolicą. w Amentesie był dwa razy, ale samym pałacu jeszcze nie.
-To będzie ciekawie...- Powiedział do siebie i ruszył drogą do dworu królewskiego...

[z/t]

*"Vincent i Ulira" - jest to nawiązanie do słynnego dzieła Szekspira "Romeo i Julia".

_________________
Pióro może być groźniejsze od miecza, szczególnie jeśli jest ostro zakończone i polane trucizną
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Frederico Gaspare
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Gaspare
Praca : Pisarz

PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Nie Cze 15, 2014 12:29 pm

Jego książka w końcu była skończona. Sprawy w pałacu chyba też. Miejsce wyjątkowo nudne gdzie nic się nie dzieje. Poza romansami króla. Ale bywały lepsze sprawy nadające się na plotki...
Frederico dostał zaproszenie od Gildii Bardów z Lucji by odwiedził tamtejszy dwór. Hm, będzie mógł swoje nowe dzieło przedstawić monarsze. A dziś natomiast dzień odejścia. Król został poinformowany. To najważniejsze. Królowa... nie chciał jej nawet spotykać.
Pisarz wyszedł przed bramę, a dwóch osiłków niosło jego torby. Powóz z przewoźnikiem podjechał na miejsce umówione. Poeta wszedł do środka w momencie kiedy służba pakowała bagaże.
-I jak Panie, skończywszy już książkę?- Spytał przewoźnik, który był już znany starszemu mężczyźnie.
-Oczywiście. I tak jak wspominałem... będzie sławna.- Odparł z uśmiechem.
Transport ruszył gdy konie się poruszyły. Powoli zmierzyli do Lucji...

(goodbye)

_________________
Pióro może być groźniejsze od miecza, szczególnie jeśli jest ostro zakończone i polane trucizną
...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża De Koss

avatar


PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Nie Sie 31, 2014 9:57 am

Kroczyłam ścieżkami przed siebie, nie miałam nic do roboty do czasu, aż nastanie wieczerza. Księżniczka dając mi chwilę wolną przyczyniła się do wsparcia innych potrzebujących ludzi. Przymknęłam lekko powieki wychodząc na gościniec i uśmiechnęłam się obserwując wszystko dookoła. Miałam jeszcze kilka monet w sakwie z czasu podróży dla tego postanowiłam działać. Nie byłam ślepa i głucha, widziałam co się dzieje w zamku i poza nim. Lud coraz bardziej nienawidził króla. Nie tylko szlachta, która czyniła wszystko by Król upadł. Dla tego postanowiłam działać chociaż między ubogimi. Widząc w gmachach siedzących starców i młodzików podeszłam do nich wyjmując z sakwy kilka monet.
- Dobrzy ludzie, nie mogę Wam w żaden sposób pomóc, ale przyjmijcie proszę kilka monet w imieniu miłościwie nam Panującego Króla. Miejcie o nim wszak dobre zdanie. Nie jest złym człekiem.
Uśmiechnęłam się lekko doń wręczając w wykręcane dłonie starca kilka złotych monet.
- Panienka jest łaskawa. Nie możemy tego przyjąć. To nie przystoi.
Odezwał się starzec a za nim potakiwał młodzik w milczeniu.
- To od Waszego władcy, jeśli Waści chcecie dobro czynić w jego imieniu wychwalajcie go. Potrzeba mu tego w tak ciężkim dniu.
Przyznałam chcąc by gospodarz domu, w którym obecnie się znajduję miał jak największe poparcie. Uśmiechnęłam się lekko i ruszyłam przed siebie w milczeniu dalej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezio Mustel
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Mustel

PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Nie Sie 31, 2014 10:13 am

- Miły gest z Twojej strony, dobra kobieto.
Głos jakiegoś mężczyzny rozbrzmieć mógł w uszach dziewczyny, która powoli kroczyła przed siebie. Tym mężczyzną był Ezio Mustel, obecnie rezydujący w królewskim pałacu, z racji, że tutaj jest znacznie bardziej potrzebny. Chociażby dla tego, że ktoś zaufany musi królowi dobrą radą służyć, kiedy ten doradcy swego nie ma. Poprzedni okazał się zdrajcą, także sam Garion musiał rozważnie dzielić zaufanie, pomiędzy wszystkich hrabiów, jednak wyjątek stanowił Ezio, który od dawien dawna był przyjacielem z obecnym królem. W końcu... To dzięki niemu Ezio mógł wrócić do łask szlacheckich i na powrót odzyskać tytuł Mustela, by niedługo po tym zyskać władzę nad rodem, a jeszcze później - nad całym hrabstwem.
Z elegancją - trzydziestolatek kroczył w stronę dziewczyny, którą tuż przed chwilą zaczepił. Jego krok przepełniony był szykownością, dostojnością i przede wszystkim - pewnością siebie. Wyglądać mógł na młodego człowieka, jednak pozory zmylić na prawdę potrafią, czego on sam jest doskonałym przykładem.
- Panienka mi wybaczy, że w spacerze przeszkadzam...
Skłonił się, by ucałować dłoń dziewczyny.
- Ezio Mustel, głowa rodu Mustel, hrabia Złotego Szlaku, oraz stary przyjaciel naszego króla, Gariona.
Na twarzy mężczyzny pojawił się uśmiech.Wyglądał na zadowolonego, że znalazł sobie kompana do rozmowy.
- Mam nadzieję, że panience w niczym nie przeszkadzam.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża De Koss

avatar


PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Nie Sie 31, 2014 10:21 am

Lekko zakręciłam się dookoła z zadowoleniem, że wszystko idzie po mojej myśli. Gdy naraz za moim plecami dobiegł mnie męski głos. Przystanęłam zaskoczona i lekko dygnęłam z uśmiechem na ustach.
- Nie Waść nie przeszkodziłeś. Staram się rozpoznać wszystko co mnie otacza. Jest tutaj tyle ciekawych miejsc.
Zaśmiałam się lekko a gdy usłyszałam jego tytuły lekko się skłoniłam z szacunkiem po czym wyprostowałam.
- Miło mi poznać Hrabio. Ja jestem Róża De Koss, garderobiana Księżniczki Anastasi.
Lekko dygnęłam ponownie przedstawiając się.
- Zapewniam Mości Pana, że w niczym. Po prostu taka moja natura. Lubię pomagać gdy jest komu.
Zaśmiałam się lekko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ezio Mustel
Radca Królewski
Radca Królewski
avatar

Ród : Mustel

PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Czw Wrz 04, 2014 5:26 pm

Słońce świeciło, muskając twarz Ezia jak i również jego nowej towarzyszki - niejakiej Róży. Była dworką Anastasii. Chociaż ciemne chmury jawiły się nad widnokręgiem, co świadczyć mogło o nadchodzących opadach deszczowych. Niezbyt przyjemne zjawisko. Nie dla Ezia, który za każdym razem tak samo przeklinał deszcz i z niemal identycznym zapasem rezerwy podchodził do ludzi, którzy go wielbili. Okropność.
- Droga Różo, w takim razie może razem ów ciekawe miejsca odwiedzimy? Nie mieszkam w Alces, dlatego też te miasto jest dla mnie niejako - zagadką. Chętnie poznam je bliżej, lecz potrzeba mi kogoś, kto wesprze swym towarzystwem znudzonego codziennością polityka.
Uśmiech z twarzy Ezia nie znikał. Dalej się śmiał i zaglądał w oczy swej rozmówczyni, starając się z nich "wyczytać" możliwie najwięcej, co nie było większym wyzwaniem. Jednak przyznać jej trza było - miała piękne oczy, w których Ezio niewątpliwie zatonął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Róża De Koss

avatar


PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   Czw Wrz 04, 2014 5:42 pm

Towarzystwo nieznajomego mężczyzny było niemal cudowne. W końcu nie musiała się czuć tak dziwnie i nieswojo. W dodatku nie miał nic przeciwko jej zachowaniu. Co było dla mnie jak radosne uniesienie. Przeniosłam wzrok na twarz mężczyzny i uśmiechnęłam się rumieniąc przy tym lekko.
- Och jeśli to nie problem, a towarzystwo mej osoby nie będzie wadziło, to z ogromną przyjemnością. Zawsze poznawać otoczenie w towarzystwie jest lepiej niż samemu.
Przyznałam z uśmiechem na ustach i po chwili lekko się uśmiechnęłam dając kilka monet mijanym ubogim ludziom. By głosili również dobro i miłościwe serce panującego Króla.
- Nie wiele mogę wskazać, sama tutaj przebywam zaledwie kilka dni. Ale z przyjemnością wskażę to co sama ujrzałam przebywając tutaj. A nieznane krańce lepiej i raźniej poznawać wspólnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gościniec i główna brama pałacowa   

Powrót do góry Go down
 
Gościniec i główna brama pałacowa
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Amentes :: Pałac Królewski w Alces :: Pałacowe włości-
Skocz do: